STRONA W BUDOWIE

MAMY SZCZENIĘTA
+48 502 675 903
+48 505 255 733

Od zawsze zwierzęta są w naszym domu i towarzyszą nam w życiu codziennym. Nie tylko psy i nie zawsze 'z papierami' ale zawsze kochane. Jednakże nasze życie zmieniło się nie do poznania gdy do naszego domu trafiła CHAVALI GANGKAR Barnali, nasz pierwszy tybetan.

Mieszkała wtedy z nami dużo starsza od niej bokserka o imieniu Cola – nasza najlepsza przyjaciółka, która wychowywała się i rosła razem z naszymi dziećmi. Odeszła za "tęczowy most" w wieku 12 lat i 6 miesięcy, oddając nam przez ostatnie pół roku swojego życia jeszcze jedną, ostatnią ogromną przysługę – przygarnęła i zajęła się Chavali jak własnym szczeniakiem.Odejście Coli było dla naszej rodziny ogromnym przeżyciem po którym nasuwa się jedna myśl – to my ludzie nie zawsze zasługujemy na tak wielką przyjaźń, miłość i wierność jaką dają nam psy nie oczekując niczego w zamian oprócz możliwości bycia blisko nas.

Decyzja o zakupie kolejnego psa była dość spontaniczna, szukaliśmy psa stróżującego, odpornego na warunki atmosferyczne, który będzie umiał bronić posesji. Jeździliśmy do schronisk i rozmawiliśmy z różnymi ludźmi, w końcu trafiliśmy do znajomego weterynarza, który zasugerował nam Mastifa Tybetańskiego. Rasa ta była nam zupełnie nie znana. Po przeczytaniu dosłownie czterech lub pięciu zdań na temat tej niezwykłej, tajemniczej, fascynującej i owianej tyloma tajemnicami rasy o której krąży tyle legend, wiedzieliśmy że to są właśnie te psy, których tak naprawdę szukaliśmy. Nawiązaliśmy kontakt z kilkoma hodowlami i po jakimś czasie do naszego domu trafiła CHAVALI. Początkowo nie myśleliśmy o wystawach, ani tym bardziej o hodowli, miał to być pies stróżujący, pilnujący nas i naszej posesji. Od razu przekonaliśmy się, że tybetany to psy jedyne w swoim rodzaju, nie podobne do żadnej innej rasy. Psy niezależne, odważne, przekorne, troszkę krnąbrne, uparte, z 'kocim' charakterem, psy na których miłość trzeba sobie zapracować. CHAVALI rosła a my postanowiliśmy spróbować swoich sił na wystawie, początkowo krajowej, blisko naszego miejsca zamieszkania, wciąż nie myśląc o hodowli i kolejnych wystawach. Co się okazało, na swojej pierwszej wystawie CHAVALI pokonała rywali w klasie szczeniąt i zdobyła tytuł Najlepszego Szczenięcia w Rasie, było to naprawdę sporym zaskoczeniem dla nas. By zweryfikować to czego doświadczyliśmy, pojechaliśmy na kolejną wystawę, tym razem na międzynarodową do Rostocka w Niemczech. Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu pan sędzia był zachwycony naszą suczką i po raz kolejny CHAVALI otrzymała tytuł Najlepszego Szczenięcia w Rasie. Powoli nasza miłość przekształcała się w pasję. Zaczęliśmy jeździć na wystawy nie tylko polskie ale i zagraniczne. Dzisiaj CHAVALI jest m.in. Młodzieżowym Championem Polski, Niemiec, Chorwacji posiada wiele znaczących europejskich tytułów np. Młodzieżowy Zwycięzca Zagrzebia 2010, Młodzieżowy Zwycięzca Thuringi 2011 i Bundessieger Tulln 2011oraz wiele innych.

Po kilku miesiącach spędzonych razem z Chavali wiedzieliśmy już, że nie będzie to jedyny Tybetan w naszym domu i wtedy los po raz kolejny nas zaskoczył i postawił na naszej drodze błękitnego pieska, KHAMPĘ MAHATMA O'stravaganza. KHAM jest psem z zupełnie innym charakterem niż nasz pierwszy tybetan. CHAVALI to skoczna, wesoła, skora do zabawy, ale potrzebująca stałego kontaktu z człowiekiem suczka, zawsze czujna, zawsze na straży i bardzo poważnie traktująca swoje zadanie jakim jest stróżowanie. KHAM, od samego początku jest psem bardzo majestatycznym, statecznym, zrównoważonym, bardzo indywidualnym, pewnym siebie i swojej siły, ale kochający jak żaden inny.

I tak nadeszła chwila gdy nasza hodowla o nazwie STRAŻNIK PAŁACU POTALA, która została nobilitowana do FCI. Data 11.10.2011 jest dniem powstania naszej hodowli.

Psy nie są źródłem naszego utrzymania, są przyjaciółmi i pełnoprawnymi członkami rodziny - tybetany to nasza pasja i nasze hobby. Jesteśmy małą, domową hodowlą, dlatego nasze psy mają poświęcane maksimum czasu, poświęcamy im praktycznie cały nasz wolny czas, wszystkim razem i każdemu z osobna, przez co znamy każdego 'na pamięć'. Nie jesteśmy hodowlą kojcową tzn. nasze psy poruszają się swobodnie po terenie całej posesji pilnując jej w nocy, natomiast w dzień śpią i odpoczywają w domu.

NIE SPRZEDAJEMY SZCZENIĄT BEZ RODOWODU W MYŚL ZASADY 'RASOWY=RODOWODOWY', MÓWIMY ZDYCYDOWANE NIE PSEUDOHODOWLOM.
NIE HODUJEMY PSÓW Z DOMIESZKAMI LINII CHIŃSKICH I TAJWAŃSKICH!

Z pewnością tybetany są miłością naszego życia, są wręcz chorobą z której nie można się wyleczyć. Mimo że nie są tak wylewne w uczuciach jak inne rasy, na pewno są to psy w których można zakochać się na całe życie. Majestatyczne, pełne dostojeństwa, gracji i swobody, nie spotykanej u tak dużych psów. Gotowe są oddać życie za swoje stado psie i ludzkie. Prawdziwe jest powiedzenie: Kto ma jednego tybetana na pewno będzie chciał mieć następnego, tak było z nami.

W taki sposób zaczęła się nasza miłość do Mastifa Tybetańskiego, która trwa...

Hodolwa SPP